Bóg, Honor, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - od 1999 jako biuletyn Konserwatysta Małopolski ISSN 1773-3946
sobota, 31 marca 2007
Adam Wielomski: Polską rządzi ... (przejaw najwyższej samoświadomości materii, co nie czyni życia ludzkiego świętym).

Po aborcji ich poznacie...

[...] Jarosław Kaczyński i Przemysław Gosiewski ostentacyjnie dają się filmować i fotografować w czasie mszy. Gdy przyszło fundamentalne pytanie czy życie ludzkie jest święte i nienaruszalne, wtedy świat dzieli się na katolików i heglistów. I niestety – choć nie jest to zaskoczenie – czołówka PiS pokazała swoje heglowskie pochodzenie. Spory kierownictwa tej partii z grupą skupioną wokół Marka Jurka wskazuje na istnienie w tej partii dwóch nurtów.
    
Pierwszy reprezentuje kierownictwo: obydwaj Kaczyńscy, Ludwik Dorn, Przemysław Gosiewski. To polscy jakobini, dzieci tradycji rewolucyjnej. Ale polski jakobinizm i tradycja oświeceniowa są dosyć specyficzne. W odróżnieniu od kosmopolitycznej tradycji francuskiej, polskie Oświecenie i jakobinizm były dogłębnie patriotyczne i propaństwowe. To wszak te środowiska stworzyły Konstytucję 3 Maja i wywołały Powstanie Kościuszkowskie. To tradycja patriotycznej masonerii, której kontynuacją byli Walerian Łukasiński - założyciel Wolnomularstwa Narodowego – i cała piłsudczyzna, z której wielu należało do wolnomularstwa. Spadkobiercy tych ludzi znaleźli się w okresie PRL w KOR (J. Kaczyński), a także – wprost – w wolnomularstwie (J. Olszewski).     

Była to masoneria specyficzna: patriotyczna, fanatycznie oddana ojczyźnie. Ale laicka. Już twórcy Konstytucji 3 Maja – o czym mało kto pamięta – po cichu byli antyklerykałami i religijnymi synkretystami. Świątynia Opatrzności Bożej – o którą trwają dziś takie dysputy – miała stanowić votum Narodu nie dla Boga chrześcijańskiego, ale dla Wielkiego Budowniczego. Stąd jej pierwotna nazwa: Świątynia Najwyższej Opatrzności Bożej. Przymiotnik „najwyższa” miał swoje źródło w wolnomularskim określeniu boga jako „bytu najwyższego” (z fr. Etre Suprême).
    
Kierownictwo PiSu wywodzi się z tej tradycji politycznej. Stąd radykalny patriotyzm i jakobińska walka o „rząd cnoty republikańskiej”, czego wyrazem są lustracja, dekomunizacja, szafa Lesiaka, sprawa WSI. Dopóki ludzie ci – jako PC – działali w polityce pod tymi hasłami, dopóty ich poparcie nie przekraczało 5%. Dopiero połączenie tych haseł z katolicyzmem dało im zwycięstwo w ostatnich wyborach parlamentarnych. Katolicyzm PiS nie był szczery. Był na pokaz. Jego manifestacją była walka Lecha Kaczyńskiego – jako Prezydenta Warszawy – z homoseksualnymi manifestacjami. To dało mu wiarygodność. Ale to był pozór, gdyż zdominowana przez PiS rada miasta od lat pompowała dziesiątki tysięcy złotych w organizacje pozarządowe. Na ich czele były stowarzyszenia homoseksualne i lesbijskie (patrz www ratusza warszawskiego). Co więcej, w sprawie tej w klubie radnych PiS panowała dyscyplina!

Patriotyczno-laickie kierownictwo PiS nie uważało nigdy odstępstw od prawa naturalnego za problem. Tym ostatnim był tylko patriotyzm i zbudowanie jakobińskiej „republiki cnoty”, a więc tylko lustracja i dekomunizacja. Katolickie oblicze Polski nie jest tu postrzegano jako esencjalnie związane z polskością. To tylko polityczna maska i debata o antyaborcyjną rewizję konstytucji pokazała prawdziwe oblicze kierownictwa PiS.

W partii tej wyłoniła się teraz antyaborcyjna frakcja Marka Jurka. Jej nieformalny przywódca sprawę postawił na ostrzu noża, aby odzyskać zaufanie biskupów po wplątaniu się w Aferze Wielgusa po antykatolickiej stronie. Ale zostawmy ten problem bieżącej walki politycznej. Jest faktem, że Jurek zawsze był przeciwnikiem aborcji. Dlaczego? To inna tradycja polityczna: romantyzm. Łączy go z PiSem wizja „republiki cnoty”, która wymaga lustracji. Afera Wielgusa wykazała, że abstrakcyjny dogmat lustracyjny jest ważniejszy niż dobro Kościoła i dlatego Jurek mieści się w mentalności PiS. Jednak to romantyk - a nie oświeceniowec - i przy całej jakobińsko-patriotycznej frazeologii, jego wiara w Boga i istnienie bytu zwanego duszą ludzką jest szczera. Stąd zaangażowanie w walkę z zabójstwami dzieci poczętych. To nie jest tradycja jakobinów w rodzaju Jakuba Jasińskiego, ale romantyków jak Mickiewicz czy Słowacki. Czyli tradycja rewolucyjna politycznie, ale spirytualistyczna. Ale tu znów wraca Afera Wielgusa. Tak jak postmasońskie kierownictwo PiS, tak i to środowisko idee „patriotycznej cnoty” stawia ponad dobro Kościoła. Do czego bowiem doprowadził udział Pawła Milcarka w hucpie na konserwatywnego hierarchę abpa Wielgusa? Do mianowania metropolitą warszawskim liberalnego – ale czystego w IPN – biskupa. Tak, „cnota republikańska” jest ponad Kościołem!
Prawda jest brutalna: Polską rządzi ugrupowanie polityczne, którego obydwie frakcje wywodzą się z dwóch nurtów rewolucyjnej tradycji. Mamy w Polsce jakieś rządy prawicy o których pisze ciągle „GW”? A gdzie tam, to rewolucjoniści, tyle, że nie z XX, lecz ci „zacofani” z pierwszej połowy XIX wieku...

Adam Wielomski

http://www.konserwatyzm.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1290&Itemid=111

Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
www.flickr.com
stefan_kosiewski pod ochroną prawa - unter dem Denkmalschutz * 41- 250 Czeladź, Polen photoset stefan_kosiewski pod ochroną prawa - unter dem Denkmalschutz * 41- 250 Czeladź, Polen photoset
statystyka

Grab this swicki from eurekster.com