onet.pl: W Polsce rozpoczęło się głosowanie w eurowyborach
http://wiadomosci.onet.pl/1985649,11,w_polsce_rozpoczelo_sie_glosowanie_w_eurowyborach,item.html
O godzinie 8.00 w całym kraju zostały otwarte lokale wyborcze. Polscy
obywatele wybiorą dziś swych przedstawicieli do Parlamentu
Europejskiego.
Zobacz wypowiedzi innych ludzi »
Grzegorz Niedźwiecki : Grill to jest to
A ja dzisiaj idę sobie na grilla. W końcu niedziela. Oczywiście msza
św. obowiązkowa, ale to już prawdziwa tradycja, z dziada pradziada. I
wychowawcza dla dzieci. A w polityce, to same brudy. Otwierają dzieci
Internet, a tu ktoś im przesyła zdjęcie z przyrodzeniem jakiegoś Topolanka. A fuj!
Dostaną się tacy na salony i potem wariują z nadmiaru gotówki. Ale
najpierw to szczytne hasła głoszą, humanitarne idee, cuda obiecują.
Dziś są wybory do europarlamentu, dodatkowego przytułku dla "cyganów".
Darmozjadów i nierobów. Nie wolno prowadzić kampanii wyborczej. Niby
cisza, ale jak za komuny pouczają ludzi na każdym kroku gdzie postawić
krzyżyk żeby głos był ważny. Zależy im na legalizacji "miar i wag".
Skoro można pompować frekwencję, to można też prowadzić akcję "żółwik"
legalnie.
Zamiast znieść senat w Polsce, to wyciągają jeszcze pieniądze biednych
podatników na utrzymanie trzeciego sektora dla klienteli władzy. Tak
jakby nie wystarczył im sejm. Rach, ciach, uchwalić ustawę i krótko do
roboty. Dać im po 1500 zł diety, hotel w baraku z Toj-Toj, zwrot
kosztów biletu drugiej klasy - to byśmy zobaczyli ilu "wolontariuszy"
mamy w Polsce.
Ale ci ludzie głupi. Dwa tysiące lat minęło od śmierci Chrystusa, a oni
jeszcze w cuda wierzą. Dziewczyny, co pracujecie za jałmużnę w
niemieckich fabrykach, gdzie nie ma mowy o związkach zawodowych nie
bądźcie głupie. Idźcie na spacer tam, gdzie nie ma opłaty klimatycznej
Kasjerki z hipermarketów nie bądźcie głupie - idźcie na kawę do
teściowej. Bezrobotni nie bądźcie głupi, zagrajcie lepiej z dziećmi w
chińczyka lub warcaby. Nie bierzcie winy za kryzysy na siebie. Ja już
na nich wszystkich dawno krzyżyk postawiłem...
Modlitwa do Jana Pawła II. o
zachowanie od świńskiej grypy.
Do Sługi
Bożego, Lolka małego Wadowickiego, Wielkiego Jana Pawła II. modły wznosimy;
Santo Subito dla Ludu prosty, dla swoich: wujku! Teraz przed Bogiem niechaj
nas Twoja prośba broni!
Uchroń nas, Panie przed
zmutowaną w pracowni Szatana genetyczną zarazą świńskiej grypy!
Uczyń
nas odpornymi na Zło i Nieczystość, na spekulantów i oszustów w życiu
publicznym, na fałszywych pasterzy w Kościele Twoim, na wilków pomiędzy
ludźmi w owczej skórze.
Módlmy się za leżącą w szpitalu w Zielonej Górze
Polką zarażoną, która wróciła z Meksyku na Ojczyzny łono.
Za każdą
kolejną Ofiarą jeszcze nie ujawnioną przez media żydowskie w Polsce, za którą
się modlimy.
Uczyń nas odpornymi na nieprawość obcej Władzy i zakusy
Mamona, uczyń nas silnymi!
W Biedzie naszej i w naszym nieszczęściu nie
opuszczaj; Nie ma wszak innego miejsca na Ziemi dla Dobrego Boga, jak
tylko z Ludźmi Dobrymi.
Nie opuszczaj nas dla fałszywej nauki o pozornej
ekumenii, Nie ma bowiem dla Katolika żadnych "starszych bogów w plemiennej
wierze".
Do Ciebie, Chryste modły wznosimy, który na skale żydowskiej
w Jeruzalem raz na Dobre śmierć pokonałeś, usłysz nas jako i my Ciebie
słyszymy.
Oddal od nas wirusy, wytwory nieludzkiej ręki, zaszczepioną
perfidnie przez Diabła na Człowieku zarazę, uchroń nas, Jezu przed zmutowaną
chorobą ptaka i świni.
by przestrzec Polaków przed kolejną grabieżą majątku narodowego: komercjalizacja szpitali
Wycie zdrowego pacjenta!
Elektryzuje nas ostatnio dyskusja na temat reformy ochrony zdrowia. Rządząca Platforma Obywatelska ma ponoć panaceum na ten problem w postaci słowa cudu – komercjalizacja.
Czy się to komuś podoba czy nie, jest to etap przejściowy do prywatyzacji i nie ma żadnych gwarancji (ani constans interpretacji konstytucyjnej, jak w wielu wypadkach), żeby do tego nie doszło. Jak słyszę głosy prostych ludzi, albo nieprzypadkowych, że wolą prywatne szpitale, bo o własność prywatną się dba, a o państwowe nie to ogarnia mnie uczucie politowania. Pewnie, że będzie się dbało, ale o „własny” kapitał i o stołki, a nie o cudze zdrowie. Powiem więcej, będą się modlić przyszli „prywaciarze”, żeby „chorego mięsa” było jak najwięcej, bo o ich dochodach decydować będzie – kto da więcej. Komercjalizacja, jak sama nazwa wskazuje, jest oparta na komercji. Tak jak niegdyś sklepy komercyjne – Pewex, Baltona – dostępne były tylko dla zamożnych, tak dziś proponuje się wzrost bezrobocia i furtkę dla nowych cinkciarzy.
Platforma Obywatelska bierze odpowiedzialność za tą reformę – obiecuje jeden z ich, sory - kłamczuchów. Niestety, trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Jaką odpowiedzialność się pytam? Wyborczą? Zmienicie szyld i wejdą do koryta te same świnie. Taką weźmiecie odpowiedzialność, jaką wzięli ci libertyńscy lichwiarze za obecny światowy kryzys gospodarczo-finansowy. Ilu spekulantów, ilu ekonomistów, ilu Balcerowiczo-Sorosów poszło do więzienia? Żaden! Przywódcy G7 dofinansują upadające banki z pieniędzy tych, których wciąż okradają, biednych ciułaczy. Stale wspiera się bogatych kosztem biednych podatników. Pobudujcie sobie prywatne kliniki za swoje pieniądze.
I tak będzie z tą Waszą odpowiedzialnością. Jak mi premier Donald Tusk obieca, że rzuci się z Pałacu Kultury w razie niepowodzenia reformy ochrony zdrowia, to zaryzykuję i dam mu kredyt zaufania. Ale jak znam tego dowcipnisia to pewnie skoczy z Pałacu Kultury za parę lat, ale na lotni lub na bungee. Pamiętacie powszechne świadectwa udziałowe? Podajcie mi choć jeden przykład kto odpowiedział od czasów II wojny światowej za niezrealizowanie obietnic lepszego życia i za wirtualne pierestrojki? Co stoi na przeszkodzie, żeby już teraz dyrektorzy szpitali odpowiadali za źle funkcjonujące placówki, na przykład dożywotnim zakazem pełnienia funkcji managerskich?
Co stoi na przeszkodzie, żeby zwolnił zbyteczną nadadministrację i liczył skrupulatnie każdą złotówkę? Taki kit, że szpitale lepiej będą zarządzane przez samorządy to możecie wciskać tym, którzy wierzą jeszcze w demokrację. Samorządy to nic innego jak przypadkowe bandy łasych na synekurki hien lokalnych, często nie mających pojęcia o tym, co uchwalają. I proszę mi tu nie mówić, że to ludzie ich wybierają, bo ja wiem na czym polega metoda d’Hondta i kreowanie sondaży partyjnych. Sam byłem radnym. A poza tym, szpitale należą do samorządów, samorządów wojewódzkich. A kto dzierży władzę w większości samorządów jak nie kliki partyjne Platformy Obywatelskiej?
Dlaczego nie sprywatyzujecie ZGL-i? Bo i tak na nich łapę trzymacie i mikrokomunę uprawiacie. Wam ta „reforma” potrzebna jest do kolejnych koryt, do skoku na kasę chorych. Czy w radach nadzorczych przyszłych spółek będą zasiadać ludzie niezależni? NIE! Tak jak nie zasiadają już dziś w wielu spółkach komunalnych. Ja mam uprawnienia członka rad nadzorczych spółek skarbu państwa i rejestr dyplomu leży u ministra, ale mnie nikt nigdzie nie powoła, bo nie należę do żadnego układu. I dobrze, bo by taki szpital zbankrutował. Tylko nie dlatego, że się na tym nie znam czy nie jestem lekarzem, ale właśnie dlatego, że nie interesowałby mnie w pierwszej kolejności zysk szpitala tylko ilość wyleczonych ludzi.
Skutki prywatyzacji służby zdrowia już dziś odczuwamy. Akurat zacząłem chodzić do dentysty... albo stomatologa – to lepiej brzmi. Oczywiście chodzę do takiego, który ma umowę z NFZ (ups... była Kasa Chorych – kto odpowiedział?). Jednego zęba musiałem wyrwać, bo leczenie kanałowe byłoby kosztowne, zresztą nawet prześwietlić go nie można już za darmo. Drugiego zaplombowałem srebrną plombą, biała niestety też jest płatna. Dobrze, że się nie uśmiecham, bo to jest przedni ząb. Nie uśmiecham się nie dlatego, że jestem smutas, tylko nie bardzo ostatnio mam powody do śmiechu w tym kraju. I tak będzie z restrukturyzacją szpitali, pomału, pomału daj kurze grzędę, ona powie: wyżej siędę.
Nieprzypadkiem zatytułowałem ten monolog wyciem, a nie głosem zdrowego pacjenta. Bo to jest wycie zdrowego na ciele i umyśle (jeszcze) neutralnego pacjenta, które mam nadzieję dotrze do wystarczającej liczby uszu, by przestrzec Polaków przed kolejną grabieżą majątku narodowego i przed żerowaniem hochsztaplerów na krzywdzie ludzkiej. Spaliła Was Sawicka. Jakbyście robili to w interesie pacjentów i naprawdę prowadzili politykę państwa obywatelskiego to zgodzilibyście się na ogólnonarodowe referendum. Sondaże nie dają Wam legitymacji do tego zabiegu. I jeszcze jedno. Zanim dokonacie tego skoku stulecia godnego Arabskich terrorystów, to najpierw uporajcie się z prostym problemem załatwienia dwóch pilotów i dwóch samolotów rządowych.
Kraj jest na dorobku – mówi prezydent, mówi premier wysiadając z rządowej limuzyny
[...] Za oknami zima, chociaż jeszcze bez śniegu. Wiele choinek i domów przystrojonych lampkami. W telewizji nastrój zadumy, refleksji i pełno filmowej „Ody do miłości”. Tylko krótka wzmianka we wszystkich wiadomościach, na piątym, szóstym miejscu, że pielęgniarki strajkują i wigilię spędzają na ulicach oraz w okupowanych gmachach. Chyba tak lubią? Prezydent z małżonką odwiedzają z kamerą domy pomocy społecznej, premier dzieli się opłatkiem z dyżurującymi ratownikami różnych służb publicznych, prymas wygłasza orędzie wigilijne i apel pasterski. Nikt nie przejmuje się pielęgniarkami. Przecież dzień wcześniej sejm uchwalił 203,- zł podwyżki od nowego roku dla tego środowiska. Jeszcze im mało?
Wkraczamy w XXI wiek. Wiek cudów techniki i dobrobytu… Zaraz, zaraz. Jakiego dobrobytu? Dla kogo? Kraj jest na dorobku – mówi prezydent, mówi premier wysiadając z rządowej limuzyny. Co rząd to nowy dorobek. Aferzystów i nowobogackich. Poza tym 2000 samotnych, bezdomnych i najuboższych wrocławian zasiada w parafiach do wieczerzy. 800 bezdomnych i samotnych krakowian zebrało się w krużgankach klasztoru ojców Franciszkanów. 12 pierwszych ofiar mrozów w Polsce – czytamy w telegazecie. Co stoi na przeszkodzie, aby jeszcze „parę” pielęgniarek do nich dołączyło. Przypomina mi to wigilię stanu wojennego 1981 roku – ale cicho sza. Cenzura. Grażyna Bukowska z telewizyjnych wiadomości, ze wzruszeniem życzy nam smacznego, opisując bogate potrawy wigilijne. A ja widziałem jak pewna starsza kobieta chciała kupić jedyną rybkę za 1,60 zł – bo przecież rybka musi być. Nic nie rozumiem? Gdzie ci Polacy z Kazachstanu się pchają? Kto im zapewni dorobek?
Do wielu gazet, w przeddzień świąt, dołączono kompakty z kolędami. Natalii Kukulskiej, Wioletty Willas i inne dla dzieci. W michnikowskiej Gazecie Wyborczej załączono nawet sianko. „Kochajmy się jak bracia, dzielmy się jak Żydzi” – mówi słynne przysłowie. Czy to nie w myśl tego hasła powołano Balcerowicza na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego? Za garść srebrników z czartem cyrograf podpisali ci, którzy doszli do władzy na fundamentach kartek na mięso i ofiar walk o niepodległość. Aby do końca kadencji. Po nas choćby i potop. A może by tak politycy zacisnęli pasa na słynne jaruzelskie 90 dni? Abyśmy umieli tworzyć wspólnotę ludzi, którzy „umieją kochać się wzajemnie i sobie ustawicznie pomagać” – jak mówi prymas Józef Glemp. Starczyłoby nie tylko dla pielęgniarek. Oj nie ma w Polsce kary śmierci! Oj pogubicie Polacy jeszcze buty czekając dalej na księcia z bajki…
Grzegorz Niedźwiecki
Ad rem
Uznałem, że nie ma potrzeby pisać nowego eseju, felietonu z okazji tegorocznych Świąt Bożego Narodzenia, bo nie wiele się zmieniło od 2000 roku. „Zmiany” widać gołym okiem. Najistotniejsza to taka, że pielęgniarki zmienili listonosze, Balcerowicza zamieni Jan M. lub inny profesor, no i Polacy z Kazachstanu już nie przyjeżdżają. Za to rodzimi krajanie spędzają święta w Irlandii...
Wojewoda zgadza się z jednym radnym, a nie zgadza z całą Radą Miasta Jelenia Góra
Uprzejmie informuję, że otrzymałem dzisiaj pismo od Wojewody Dolnośląskiego wraz z decyzją (Rozstrzygnięcie nadzorcze) stwierdzające nieważność uchwały Rady Miejskiej Jeleniej Góry Nr XLII/510/2006 z dnia 31 stycznia 2006 r. w sprawie regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków na terenie miasta Jeleniej Góry. Wprawdzie w piśmie przewodnim Wojewoda sugeruje, że postępowanie bez względu na mój wniosek i tak byłoby prowadzone, nie mniej jednak mam tą satysfakcję, że jako jedyny radny podniosłem zarzut nielegalności uchwały (słabych ma prawników prezydent) i jako jedyny, powtarzam JEDYNY głosowałem za jej odrzuceniem.
W załączeniu dwie strony rozstrzygnięcia - linki na dole wniosku do Wojewody.
W dalszym ciągu uważam, że Spółdzielnia Mieszkaniowa nelegalnie pobiera opłaty od mieszkańców za różnice między wskazaniami wodomierza głównego, a wodomierzami indywidualnymi. Nie wiem jak sobie Pan Prezydent I WODNIK z tym pasztetem poradzą?
Grzegorz NiedźwieckiRadny Rady Miejskiej Jeleniej Góry58-506 Jelenia Góra, ul. Działkowicza 19Tel./fax 0756431990; e-mail: lew1@poczta.fmDolnośląski Urząd Wojewódzki pl. Powstańców Warszawy 1 50-951 WrocławSKARGA
Niniejszym zaskarżam w całości uchwałę Rady Miejskiej Jeleniej Góry z dnia 31 stycznia 2006 r. w sprawie regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków obowiązującego na terenie gminy Jelenia Góra i wnoszę o stwierdzenie jej nieważności.
U Z A S A D N I E N I E
Projekt regulaminu zatwierdzał i wniosek w sprawie podjęcia uchwały relacjonował na sesji Rady Miejskiej Jeleniej Góry w dniu 31.01.2006 r. pan Stanisław Dziedzic – jako prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Jeleniej Górze.
Pan Stanisław Dziedzic został powołany na stanowisko prezesa wspomnianej spółki komunalnej uchwałą Rady Nadzorczej PWiK „Wodnik” dnia 26.11.2004 r., a do dnia 15.12.2004 r. pełnił jeszcze funkcję radnego Rady Miejskiej Jeleniej Góry.
Zgodnie z art. 11 ustawy o gospodarce komunalnej (art. 24f. 2. ustawy o sam. terytorialnym) wybór lub powołanie radnego do tych władz jest z mocy prawa nieważny, a co za tym idzie wszelkie decyzje przez niego podejmowane są bezprawne.
Uchwała w obecnym brzmieniu pozwala różnicować mieszkańców gminy, przerzuca odpowiedzialność gminy za określenie jednolitych zasad i warunków zbiorowego zaopatrzenia w wodę oraz sposobu rozliczania tych usług na spółdzielnie mieszkaniowe i zarządców dużych nieruchomości. Zmusza mieszkańców wspólnoty samorządowej do zawierania niekorzystnych umów z „większymi” odbiorcami i uzależnia podpisanie umów indywidualnych od spełnienia określonych warunków, tj. zapłacenia za nie zużyty towar. Działania takie są przejawem nadużywania pozycji dominującej na przedmiotowym rynku co stoi w sprzeczności z art. 8 ust. 2 pkt 1,3, 4 i 7 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów.
Czy na dziurach w drodze można zarobić? Okazuje się, że tak. Szczególnie jeśli pracuje się w firmie, która wygrywa miejskie przetargi na remonty ulic. Jeszcze lepiej, gdy jednocześnie zasiada się w radzie miasta i dba o to, żeby miejskie przetargi były należycie prowadzone.
Sprawa nie wyszłaby na jaw, gdyby nie dociekliwość Grzegorza Niedźwieckiego, jednego z radnych z Komisji Rewizyjnej, która wzięła po lupę miejskie przetargi na remont ulic. - Proszę zobaczyć, ta droga była ostatnio wyremontowana, uwierzy pan? - mówi Grzegorz Niedźwiecki i wskazuje na dwie dziury w świeżopołożonym asfalcie. - Niby remont wykonany, a w przyszłym roku trzeba będzie to znów naprawiać.
Okoliczni mieszkańcy są oburzeni. - To jest koło zamknięte, bo tutaj ulice naprawia się najniższym kosztem i dlatego pękają - mówi jeden z mieszkańców - A jak pękają to trzeba remontować, ale przetarg dostaje się temu, kto da najniższą cenę. - dodaje.
O bieżące utrzymanie ulic w Jeleniej Górze dba Kółko Rolnicze z pobliskiego Siedlęcina. - Firma ta dwukrotnie wygrała trzyletnie kontrakty. Czyli to jest już z nami przez 6 lat. - potwierdza Jerzy Bigus, wicedyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Jeleniej Górze. - Kółko Rolnicze w Siedlęcinie ciągle się rozwija się i z tego co wiem, wygrywa przetargi nie tylko w Jeleniej Górze, ale także w innych gminach byłego województwa jeleniogórskiego - chwali firmę remontową Józef Kusiak, prezydent Jeleniej Góry
Nic dziwnego. Jak ustaliliśmy, jej dyrektorem jest Andrzej Grochala, wiceprzewodniczący Rady Miasta. Rady, która czuwa nad prezydentem i jego urzędnikami, a także nad miejskimi przetargami, w tym nad tymi, które wygrywa firma wiceprzewodniczącego Grochali. Dieta Andrzeja Grochali wynosi 1700 zł brutto, jednak jako dyrektor ds. gospodarczo-finansowych Kółka rolniczego zarabia ponad cztery razy tyle - 9000 zł miesięcznie.
Pytany, czy nie zauważa sprzeczności interesów w piastowaniu obu funkcji, Andrzej Grochala powołuje się na opinię prawną z Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu. - Nic nie stoi na przeszkodzie, bo prawo mi na to pozwala. Uznają to prawnicy, sprawdził to wojewoda. Dlatego ja nie opieram się tylko na swoim podejściu do tego zapisu. To jest opinia radców prawnych, ja nic na to nie poradzę. - wyjaśnia wiceprzewodniczący.
W Urzędzie Wojewódzkim jednak nikt nie chciał się przyznać do opiniowania sprawy Andrzeja Grochali. Krzysztof Grzelczyk, Wojewoda Dolnośląski o podwójnym życiu gospodarczym wiceprzewodniczącego dowiedział się od nas. Zapewnił, że jeśli nasze informacje się potwierdzą, wyjście jest tylko jedno. - Wystąpię o podjęcie przez Radę Miasta Jelenia Góra uchwały o wygaśnięciu mandatu wiceprzewodniczącego. Jeśli Rada takiej decyzji nie podejmie, wtedy wydam zarządzenie zastępcze, które powoduje ten sam skutek - mówi Wojewoda Dolnośląski.
Sprawą zainteresowała się również Transparency International Polska - To ewidentne i rażące naruszenie prawa, która wyraźnie zabrania takich praktyk. Sprawę powinna zbadać prokuratura, czy nie zaszło nie zaszło przestępstwo niedopełnienia obowiązków służbowych przez urzędników, którzy to tolerowali - komentuje Paweł Kamiński, wiceprezes TI Polska.
Dlaczego w Jeleniej Górze i w całym kraju panuje głęboka zapaść społeczno-gospodarcza? Proszę mi tylko nie mówić, że rankingi, sondaże i różne sprawozdania mówią co innego. Ja chodzę po ulicach. Na przykład faktyczne bezrobocie w Jeleniej Górze wynosi ok. 20% podczas gdy PUP wykazuje je na poziomie 14%. Wiele osób wyjechało za granicę. Innych, dla poprawienia statystyki wykreślono z rejestru bezrobotnych sposobem. Wysyłano masowo telegramy do bezrobotnych i kierowano po kilkadziesiąt osób bez względu na kwalifikacje i doświadczenie zawodowe do jednego śmiesznego pracodawcy wiele kilometrów za miasto. Kto nie pojechał na tzw. rozmowę kwalifikacyjną, bo nie miał pieniędzy lub oceniając realnie swoje szanse, został wykreślony z rejestru dla bezrobotnych. Papiery są lżejsze, życie ludzi cięższe. Zwłaszcza bez ubezpieczenia zdrowotnego. O bzdurnych kursach i próżnych szkoleniach, żeby się tylko wywiązać z przyznanych limitów nie warto wspominać. Jak mawia mój kolega Mieczysław Kodź - na takie działania urzędniczo-biurokratyczne nie ma innego określenia jak podłość i draństwo.
Siekiera, motyka, bimber, szklanka...
Trzeba nazywać rzeczy po imieniu. W Jeleniej Górze i adekwatnie w każdej innej małej Ojczyźnie panuje - jak w każdym ,,burdelu" - egoizm, złodziejstwo, nepotyzm i korupcja. Wszyscy o tym wiedzą, ale nikt nie reaguje. Nie ma w naszym mieście dziennikarzy śledczych i rzetelnych stróżów prawa. Są za to paparazzi szukający tanich sensacji i ,,fruwający" prokuratorzy. Są umoczeni sędziowie i pijani policjanci. Ten ma tramwaj, tamten knajpę, jeszcze inny mieszkanie, pracę, koncesję, lub wczasy po znajomości.
Nie ma polityków zainteresowanych naprawą Rzeczypospolitej.
Sprawdziłem I, II, III i IV władzę. Sprawdziłem PiS, PO, Samoobronę, sprawdziłem LPR, Owszem, w kampanii wyborczej wszyscy są za transparentnością życia publicznego, ale jak dostaną się do żłobu, to jakoś szybko zapominają o CIA, CBA i wartościach katolickich. Dużo gadki, zwadki, kalkulacji politycznej, tematów zastępczych - zero działań. Polityka stała się dziś dla wielu nygusów jedynym sposobem na życie. Co prominentniejsi politycy awansują w hierarchii społecznej na jakimś stołku prezesowskim[1], inni, żółtodzioby, zadawalają się byle ochłapami w tanich komisjach. Pokorne ciele dwie matki ssie. Stąd brak mleka dla innych. Stąd frustracje i patologie. A wszystko to przy aprobacie i wsparciu wielu różnych faryzeuszy i obłudników. Żaden prokurator, żaden wojewoda i urząd kontroli nie ruszy niewygodnego tematu. Blado wypadają w tej materii organizacje pozarządowe. W radach nadzorczych też zasiadają swoi ludzie. Aby tylko dla siebie. Szara strefa i czarny rynek rozwijają się jak za okupacji. W bidzie i niepewności jutra, zatracił Naród poczucie solidarności społecznej. To jest cała prawda i sedno kryzysu państwa oraz głębokiego rozwarstwienia społecznego.
Boże, patrzysz i nie grzmisz
Oto kilka przykładów jawnych/tajnych przekrętów:
1. Radnego wybrano do zarządzania spółką komunalną?
Radny Andrzej Sylwester Grochala jest Pełnomocnikiem Zarządu Kółka Rolniczego w Siedlęcinie ds. działalności gospodarczej. Zarobił z tego tytułu 118.397,00 zł w 2004 r. wg oświadczenia majątkowego. Wspomniana firma zajmuje się od wielu lat remontem dróg miejskich. Zachodzi pytanie, czy pan Grochala, z Klubu Zofii Czernow, pełniący funkcję radnego już czwartą kadencję, nie jest uprzywilejowany przy przetargach na te intratne roboty? Czy w swojej działalności gospodarczej nie wykorzystuje mienia komunalnego[2] np. w postaci materiałów, wypożyczanych maszyn i urządzeń, korzystania z energii, wody, jakiejkolwiek własności oraz innych praw majątkowych należących do gminy? Czyż nie jest choćby nadużyciem pobieranie przez radnego pożytków (z finansów publicznych, budżetu gminy - majątku obrotowego) z wykorzystaniem mienia komunalnego jakim są drogi miejskie? Domyśleć się można dlaczego pan Andrzej Grochala jest wiecznie tak spolegliwy i ugodowy w stosunku do władz SLD. Kto się odważy sprawdzić rzetelnie te papiery?
4. Wcześniej, przez bodaj dwie kadencje, bezkarnie[3] pełnił funkcję radnego architekt miejski blisko związany z Unią Wolności - Mirosław Jaskólski. Trzepał podwójną kasę i z tego powodu wydawał pewnie obiektywne decyzje? Wątpię, czy potrącano mu chociaż z pensji za czas spędzany na sesjach. Gdzie byli wówczas jacykolwiek ,,detektywi"?
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie...
Tak oto życie toczy się dalej, niczym nie zmącone w tej krainie ,,mlekiem i miodem płynącej".
Jednym słowem - jak powiedziałem na XLI sesji Rady Miejskiej Jeleniej Góry - spółkują nadal razem towarzysze i towarzyszki już od wielu lat w ramach jednego stada. To stado obejmuje szerokie spektrum klienteli władzy, począwszy od polityków, urzędników, sędziów, prokuratorów, policjantów, biznesmenów, a na dziennikarzach, ośrodkach badań opinii społecznej i sztucznych autorytetach moralnych skończywszy. To się nazywa kazirodztwo polityczne.
Jelenia Góra, 20.01.2006 r.
Prezes Ruchu Ochrony Praw Obywatelskich i walki z Korupcją
Posiadacz dyplomu złożenia egzaminu dla kandydatów na członków rad nadzorczych w spółkach Skarbu Państwa
Członek Komisji Prawa i Spraw Społecznych oraz Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej Jeleniej Góry
[1] Najbardziej jaskrawym przykładem wdzięczności politycznej jest była prezydent miata Jeleniej Góry i była przewodnicząca Rady Miejskiej - pani Zofia Czernow. - stale u władzy z ramienia opcji liberalnych. Wysłowić się nie umie, ale dyrektorem jednego z oddziałów Banku Zachodniego, a obecnie prezesem JPC ,,Anilux" S.A. zostaje w try miga. Nie jest tajemnicą poliszynela, że członkiem rady nadzorczej Aniluxu jest radny SLD i że koalicja Klubu Radnych Zofii Czernow z SLD w Radzie Miasta funkcjonuje sprawnie.
[2] USTAWA z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne (Dz. U. z dnia 11 września 1997 r.).
Art. 19. W ustawie z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie terytorialnym (Dz. U. z 1996 r. Nr 13, poz. 74, Nr 58, poz. 261, Nr 106, poz. 496 i Nr 132, poz. 622 oraz z 1997 r. Nr 9, poz. 43) po art. 24d dodaje się art. 24e-24h w brzmieniu:
"Art. 24e. 1. Radni nie mogą podejmować dodatkowych zajęć ani otrzymywać darowizn mogących podważyć zaufanie wyborców do wykonywania mandatu zgodnie z art. 23a ust. 1.
Art. 24f. 1. Radni nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia komunalnego, a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności.
[3] USTAWA z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie terytorialnym
Art. 24b. 1. Osoba wybrana na radnego nie może wykonywać pracy w ramach stosunku pracy w urzędzie gminy, w której uzyskała mandat, oraz wykonywać funkcji kierownika w jednostce organizacyjnej tej gminy. Przed przystąpieniem do wykonywania mandatu osoba ta obowiązana jest złożyć wniosek o urlop bezpłatny w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia wyników wyborów przez właściwy organ wyborczy.
2. Radny, o którym mowa w ust. 1, otrzymuje urlop bezpłatny na okres sprawowania mandatu oraz 3 miesięcy po jego wygaśnięciu.
To świeża sprawa, dostaliśmy niedawno anonim, a wczoraj otrzymaliśmy dodatkowo oficjalną wiadomość od pana Niedźwieckiego - mówi Andrzej Reczka, prokurator rejonowy w Jeleniej Górze. - Na pierwszy rzut oka rzeczywiście coś jest nie tak. Nie jestem pewien, czy prezes łamie punkty tej ustawy, którą wskazuje pan Niedźwiecki. Musimy zebrać dokumenty i przesłuchać świadków. Dopiero po tym będę mógł powiedzieć coś więcej. O pomoc zwróciliśmy się do Transparency International, organizacji zajmującej się zwalczaniem korupcji. - Mamy sporo podobnych spraw. Zajmiemy się także i tym tematem - zapewnił nas Łukasz Pupek z TI.