<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Stefan Kosiewski: Zwornik - komentarze</title>
    <link>http://konserwa.blox.pl/2009/09/Stefan-Kosiewski-Zwornik.html</link>
    <description>Drogi Mirku, http://www.mypodcast.com/fsaudio/sowa_20090921_0609-500688. mp3 &#xD;
  &#xD;
dlaczego nie okazujesz najmniejszej choćby odrobiny &#xD;
tolerancji w stosunku do Polaka, starszego kolegi po piórze, który pozwala sobie &#xD;
na zachowanie swojego własnego, indywidualnego sposobu określania przedmiotów i &#xD;
i ludzi po nazwisku? &#xD;
  &#xD;
Dlaczego nie pozwalasz Polakowi mieszkajacemu od 27 lat &#xD;
w Niemczech na politycznej emigracji, który z mówiacymi po polsku Niemcami i &#xD;
Zydami nie tylko we Frankfurcie ale i w Krakowie i w Twoim rodzinnym Olkuszu &#xD;
jest od wielu lat zaprzyjaźniony, przebywa w ich domach, sypia spokojnie i &#xD;
spotyka się z nimi w miejscach publicznych, tzn. także i w synagodze w Rzymie, &#xD;
czy we Frankfurcie a po spotkaniu się z byłym Ambasadorem Izraela na Twardej w &#xD;
Warszawie napisał wiersz  i  opublikowal ten wiersz w internecie, a inne jego &#xD;
wiersze miał na swoich półkach w prywatnym mieszkaniu przy Schumann Str. &#xD;
Przewodniczący  Centralnej Rady Zydow w Niemczech, Ignatz Bubis (mówiacy &#xD;
wyśmienitą polszczyzną) na to, żeby ten Polak nazywał rzeczy po &#xD;
imieniu? &#xD;
  &#xD;
Jeżeli ja jestem nagradzany w taki, czy w inny sposob i &#xD;
przebywałem m.in. godzinami w prywatnym mieszkaniu tego żyda Bubisa, ktorego &#xD;
szanowałem i lubiłem za pewne cechy i sposób bycia, a do siebie na Wigilię, w &#xD;
moje urodziny, zapraszałem innego, samotnego żyda Szermana, ktory był moim &#xD;
prywatnym lekarzem dla całej mojej rodziny, to dlaczego ty mi zabraniasz tego &#xD;
żyda Schermana nazywac żydem? &#xD;
  &#xD;
Opowiem Ci może taką anegdotę: siedzimy sobie kiedyś  w &#xD;
greckiej kawiarni w Niemczech, w dzielnicy Frankfurtu Nied w trójkę: Basia, ja i &#xD;
doktor Shermann, który nas zaprosił na włoskie lody, a dochodzi do naszego &#xD;
stolika turecka kelnerka i on ją pyta po niemiecku: sprechen Sie Polnisch? A ta &#xD;
mu odpowiada: Nein, to on jej na to: Schade (szkoda), Polnisch ist eine schöne &#xD;
Sprache/ język polski jest taki piękny. &#xD;
  &#xD;
Lody były wyśmienite; dr Szerman już nie żyje, ale &#xD;
wyobraź sobie, że w tym roku zaprosił nas do tureckiej kawiarni w dzielnicy &#xD;
Frankfurtu Preungesheim inny żyd z Polski, a podeszła do stolika kelnerka, w &#xD;
której przywitaniu po niemiecku i zapytaniu, czym może nam służyć usłyszałem &#xD;
czeski akcent, więc teraz ja ją zapytałem po czesku, czy ona mówi po polsku, a &#xD;
ona mi odpowiedziała, że żałuje, ale niestety nie umie, to ja jej na to po &#xD;
niemiecku: nie szkodzi, ale proszę mówić do nas po czesku, bo czeski język jest &#xD;
taki piękny, a my staramy się przecież wszyscy nawzajem zrozumieć. &#xD;
  &#xD;
A płacił za lody, za jednym i drugim razem ten żyd, &#xD;
który na te lody Polaka  zapraszał. Bubis miał tak samo jak ja, całe ściany &#xD;
zabudowane w mieszkaniu książkami, a pośród nich wiele było książek po polsku, &#xD;
widziałem też albumy z Częstochową, Jasną Górą. I mam nadzieję, że tomik z moimi &#xD;
wierszami też nie wylądował od razu po moim wyjściu w koszu, bo zapytał mnie &#xD;
zaraz na samym początku, a czemu Pan usiadł tak daleko ode mnie na tej kanapie? &#xD;
Dodając zaraz: proszę, niech się Pan przysunie tu bliżej do mnie. I pijąc kawę w &#xD;
spokoju widziałem jak on odczytywał pisane po hebrajsku teksty w jidisz z &#xD;
podarowanej mu przeze mnie książki &amp;quot;Zydzi&amp;quot;Andrzeja Zbikowskiego, świeżo dopiero &#xD;
co  wydanej we Wrocławiu przez Wydawnictwo Dolnośląskie &#xD;
i glośno mu tej umiejętności pozazdrościłem. A Pani profesor Termińska, która w &#xD;
Katowicach prowadzi katedrę hebraistyki, to powiedziała kiedyś, że jak mi tak &#xD;
smakuje ten piernik żydowski, który ona dla swojego wnuczka osobiście upiekła, &#xD;
to mi zapakuje, i zaniosłem swojemu synkowi, żeby spróbował, jakie to &#xD;
dobre. &#xD;
  &#xD;
Zaś Dyrektor Wydawnictwa Dolnośląskiego Pan Jan &#xD;
Stolarczyk, którego przyjaźnią mam zaszczyt cieszyć się od pierwszych moich &#xD;
publikacji, gdzieś tak od chyba 1974 roku nadesłał mi nowy egzemplarz tej &#xD;
pouczającej książki, którą ja tylko mogę Tobie polecić. A jak już nadeślesz &#xD;
mi do Frankurtu egzemparz recenzyjny swojej debiutanckiej powieści, to szczerze &#xD;
obiecuję, że przeczytam, zanim wyląduje w koszu, albo na półce obok tysięcy &#xD;
innych, wartościowych publikacji. &#xD;
  &#xD;
Na koniec powiem Ci jeszcze, że sprowadziło siię w &#xD;
ostatnim dwudziestoleciu do Niemiec bardzo dużo żydów z krajów byłego Związku &#xD;
Sowieckiego, więc odświeżałem sobie niedawno w rozmowie z pewnym sąsiadem moją &#xD;
znajomość rosyjskiego, a do drugiego sąsiada, Turka krzyczę przez ulicę: Salam &#xD;
Alejkum, bo przejeżdżając autem odrywa rękę od kierownicy, żeby mi pomachać na &#xD;
przywitanie. Do Niemców, księdza i biskupa mówię: Grüß Gott, a żydów witam &#xD;
słowem: Shalom. &#xD;
  &#xD;
Taka jest rola i dola Polaka żyjącego w XXI wieku w &#xD;
Niemczech na politycznej emigracji. To wyjaśniając ci niniejszym pozdrawiam &#xD;
serdecznie życząc pozostawania &#xD;
  &#xD;
Z Bogiem &#xD;
  &#xD;
Twój Stefan &#xD;
  &#xD;
  &#xD;
NA ULICY TWARDEJ, W &#xD;
SZYNKU &#xD;
&#xD;
  &#xD;
&#xD;
pod ziemią są mury &#xD;
budynku ociosana w tynku wieprzowina cegły, których nie ima się ząb &#xD;
czasu &#xD;
w podziemiach ściany &#xD;
krzyżują spojrzenia bez imienia, bez kamienia na suficie wymieniamy &#xD;
spojrzenia na życie &#xD;
bo nadarza się okazja, &#xD;
zarządza tak ktoś żeby pieśniarz miast wracać do ojczyzny spotykał Żyda w &#xD;
stolicy i gasił pragnienie w szklanicy soku pomarańczowego &#xD;
pod sklepieniem piwnicy &#xD;
brunatny ślad na dnie fabrycznej, szklanej filiżanki nie mówi nic o losie &#xD;
i nie zwodzi nas dobry na takie niespodzianki zwornik &#xD;
2.04.2005 &#xD;
http://s.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?278501 &#xD;
  &#xD;
&#xD;
----- Original Message ----- &#xD;
&#xD;
From:  SOWA  &#xD;
To:  Mirosław &#xD;
Majewski  &#xD;
Sent:  Monday, September 21, 2009 11:07 &#xD;
AM &#xD;
Subject:  ja jestem mgr polskiego języka i &#xD;
językoznawstwo studiowałem , a czego Ty się jeszcze dasz nauczyć na &#xD;
starość? &#xD;
  &#xD;
&#xD;
----- Original Message ----- &#xD;
&#xD;
From:  Mirosław &#xD;
Majewski  &#xD;
To:  sowa-frankfurt@t-online.de  &#xD;
&#xD;
Sent:  Monday, September &#xD;
21, 2009 6:28 AM &#xD;
Subject:  &#xD;
GENOTYP &#xD;
&#xD;
Stefan przestań już z tym pukaniem w &#xD;
czoło , to staje się NUDNE. &#xD;
A genotyp  to termin biologiczny, a &#xD;
dokładniej genetyczny. &#xD;
Sprawdź sobie w necie, w encyklopedii, czy &#xD;
gdziekolwiek chcesz. &#xD;
I skoro nie jest z Ciebie żaden antysemita, to po &#xD;
diabła sprzedajesz mi takie wiadomości typu, &amp;quot;Lem nie był żadnym kosmitą, tylko &#xD;
Żydem z Krakowa.&amp;quot; &#xD;
Jesteś antysemitą Stefan i tyle! &#xD;
Ale chyba jeszcze nie takim całkowicie &#xD;
zaślepionym jak inni, dla których Papież Jan Paweł II też był &#xD;
Żydem. &#xD;
Popraw mnie jeśli się mylę. &#xD;
http://apps.facebook.com/pbphotos/recent/?id=1235614229 http://sowa.mypodcast.com/200909_archive.html</description>
  </channel>
</rss>


