Ks. Dariusz J. Olewiński: W obronie mszy św. i tradycji katolickiej. 10. Nie tylko Lefebvre

(...) Wspomniane
Bractwo Kapłańskie Św. Piotra (Fraternitas Sacer-dotalis Sancti Petri) założone zostało 18 lipca 1988 r. przez kilku księży,
którzy, pragnąc poświęcić się w łączności z Ojcem świętym kultywowaniu klasycznej liturgii, teologii i duchowości
katolickiej, odłączyli się od abpa Lefebvre'a z powodu podjęcia przez niego
święceń biskupich. Już w trzy miesiące później (18 października 1988 r.) - ta
ry-chlość wydaje się być zupełnym ewenementem w historii Kościoła -zostało ono
przez Stolicę Apostolską uznane jako, według pojęć prawa kanonicznego,
stowarzyszenie życia apostolskiego (societas vilae apo-stolicae)[41]
na prawie papieskim.[42] Według danych z
grudnia 1995 r. Bractwo liczyło 65 księży, 13 diakonów. 64 alumnów i 36
kandydatów; ma dwa seminaria: w Niemczech (Wigratzbad w diecezji Augsburg) i w
Stanach Zjednoczonych (Elmhurst w diecezji Scranton).[43]
W czerwcu 1996 r. liczba kapłanów wzrosła do 78, a przyjęto ponad 30
nowych kandydatów. Obecnie najwięcej powołań pochodzi z Francji i ze Stanów
Zjednoczonych. Najwięcej zaproszeń do pracy duszpasterskiej
Bractwo otrzymuje z Ameryki Płn., skąd już kilkunastu
biskupów poprosiło o przysłanie księży. Już teraz w Stanach Zjednoczonych co
niedzielę uczestniczy w Mszach św. obrządku klasycznego
od 50 do 75 tysięcy wiernych, choć zainteresowanie jest o wiele większe, a
zarówno kapłani jak wierni muszą pokonywać często setki kilometrów w drodze do
swych kościołów.[44] Bractwo działa także
w wielu diecezjach Francji (m.in. Bcsancon, Lyon. Versailles). Niemiec
(Stuttgart. Augsburg) oraz Austrii (Wiedeń, Salzburg, Linz, St.Pólten), i stale
rozszerza swoją działalność. Mimo stałego i szybkiego wzrostu liczby członków
nie nadąża jednak za potrzebami.
Tradycyjna
liturgia najbardziej dynamicznie rozpowszechnia się we Francji, gdzie, według
danych z początku 1996 r., istnieje ponad sto kościołów i kaplic, w których
regularnie odprawiana jest Msza św. zgodnie z wytycznymi Ojca św. w Motu
proprio z 1988 r.[45] Równocześnie trzeba
jednak stwierdzić, że większość biskupów nic umożliwia - wbrew wyraźnej woli
Ojca św.[46] - spełnienia
uprawnionych życzeń wiernych co do uczestnictwa w tradycyjnej liturgii. Gdyby
nic istniały tego typu ograniczenia, to Msza św. odprawiana byłaby w wielu
więcej miejsc i przy większym udziale ludu. Dane te nie obejmują oczywiście
kaplic i kościołów Bractwa Św. Piusa X oraz związanych z tym Bractwem wspólnot
zakonnych, a są one dość liczne. Fakt takiej liczebności jest o tyle bardziej
znaczący, że właśnie Francja uchodzi bodajże za najbardziej zsekularyzowany
kraj Europy Zachodniej.
W skali
światowej Papieska Komisji Ecclesia
Dei erygowała kanonicznie prócz
Bractwa Kapłańskiego Św. Piotra także inne młode wspólnoty zachowujące
tradycyjną liturgię (...)
Nie można podać danych o liczbie Mszy św. tradycyjnych
w poszczególnych diecezjach na całym świecie, gdyż nic ma żadnej centralnej
statystyki w tej dziedzinie i nawet sama Stolica Apostolska nie dysponuje
informacjami na ten temat. Źródła prasowe
podają, że np. w 100 spośród 181 diecezji Stanów Zjednoczonych odbywają się
regularnie Msze św. w klasycznym
obrządku za pozwoleniem biskupów. W samym Nowym Jorku sprawowanych jest w
niedziele i święta pięć takich Mszy świętych.[49]
Także w Polsce w kilku diecezjach za zgodą władz
kościelnych jest odprawiana regularnie Msza św. w klasycznym
obrządku: od 1994 r. w Poznaniu i Katowicach, od 1995 r. w Krakowie, a ostatnio
także w Warszawie. Wprawdzie np. w Poznaniu abp J. Stroba postawił warunek, że
nie wolno, by liczba uczestników tej Mszy św. powiększała się, a wyznaczona dla
niej kaplica jest praktycznie „w ukryciu", to jednak widać, że nie można
zakazać tego obrządku, którym żyły pokolenia katolików poprzez kilkanaście
stuleci i który jeszcze trzydzieści lat temu obowiązywał powszechnie w
Kościele. Również wierni w Lublinie złożyli w grudniu 1995 r. petycję o Mszę
św. na ręce abpa B. Pylaka, który, przyjąwszy prośbę, wyraził zgodę nawet na
coniedzielną celebrację. Niestety w kilka tygodni później, gdy wobec
przeciągających się ustaleń co do szczegółów zrealizowania petycji wierni
poprosili o pisemną zgodę, odmówiono im.
Mimo wszystko można mówić także o takich znakach,
które pozwalają z nadzieją patrzeć w przyszłość. Szczególnie w młodym pokoleniu
tzw. posoborowym powstaje szukanie tego, co zostało wyeliminowane wraz z
tradycyjną liturgią. Oczywiście odkrycie tego skarbca Kościoła, którym żyły
pokolenia katolików od zarania historii chrześcijaństwa, wymaga sporo
samodzielności myślenia, hartu ducha, dojrzałej wiary i odwagi płynięcia pod
prąd, wbrew powszechnej propagandzie modernistycznej, jawnie popieranej czy
nawet bezpośrednio prowadzonej przez demoliberalnc mass
media. Coraz bardziej jednak budzi się pragnienie sięgania do korzeni,
przebicia się przez skorupę oszukańczej płycizny modernizmu i czerpania z głębi
katolickich źródeł, brutalnie przez ostatnie dziesięciolecia przysypywanych
śmieciamistarych herezji, podających się za nowoczesne. Rośnie opór młodego
pokolenia wobec odbierania mu trwałych prawd, wartości i ideałów, wobec
wszczepiania mu młodocianych występków poprzedniej generacji i wciągania go w
zmurszałą rebelię lat sześćdziesiątych. Podczas
gdy kościoły i klasztory modernistów
coraz bardziej pustoszeją (modernizm jest duchowo jałowy) i przekształcają się
w instytucje wy-poczynkowo-rozrywkowe, coraz więcej młodych ludzi zwraca się ku
tradycji duchowej, intelektualnej i liturgicznej Kościoła. Np. we Francji
niezwykłym fenomenem są kilkunastotysięczne
rzesze młodzieży, młodych rodzin i dzieci na corocznej, odbywanej już od 14
lat pielgrzymce pieszej z Paryża do Chartres, organizowanej przez katolików
świeckich wraz z kapłanami celebrującymi tradycyjną liturgię.[50] Podobnie kościoły,
w których sprawowana jest taka liturgia, wypełnione są wiernymi, wbrew
przypuszczeniom, w dużej mierze właśnie młodymi i dziećmi.
Prócz
wspomnianych wyżej wspólnot trzymających się liturgii tradycyjnej powstają i
szybko rozwijają się inne młode zgromadzenia, wierne przede wszystkim tradycji
duchowej i teologicznej Kościoła, jak Wspólnota Św Jana (Communaute St. Jean), założona przez dominikanina o. Marie-Dominiąue
Philippe, czy Wspólnota Św. Marcina (Communaute
St. Martin), założona
przez biskupa Guerin.[51]
Także w
Polsce rozwija się ruch tradycyjny, istnieje kilka jego ośrodków, przede
wszystkim w Warszawie. Poznaniu, Krakowie i Gdańsku. Najbardziej
specjalistyczne w dziedzinie liturgii tradycyjnej jest pismo Nova et Vetera, redagowane
w Poznaniu przez Konrada Szymańskiego i Jana Filipa Libickiego (...).