Bóg, Naród, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - od 1999 jako biuletyn Konserwatysta Małopolski ISSN 1773-3946
Blog > Komentarze do wpisu
Powyższe kryteria można by najogólniej nazwać WARUNKAMI ODZYSKANIA POLSKI!!

Ale tu trzeba sobie postawić pytanie: kto i jakimi siłami może sprostać tym wymaganiom? Teoretycznie rzecz biorąc – nie powinno być problemów. Jest nas, Polaków kilkadziesiąt milionów a mafia bolszewicka liczy kilkaset tysięcy. Ale na skutek długoletniego terroru psychicznego i ekonomicznego ma na swych usługach sporą część zdeprawowanych urzędników i tzw. działaczy społecznych oraz sporą rzeszę konfidentów w spadku po SB. Najlepiej o tym świadczą efekty działań wszystkich ugrupowań „prawicowych” od Komitetów Obywatelskich poczynając a na LPR kończąc. Gołym okiem widać również usłużną rolę wszystkich bez wyjątku tzw. związków zawodowych. Jedno jest pewne – wśród znanych publicznie „obrońców” polskiej racji stanu niewielu jest ludzi godnych zaufania. A więc dla ODZYSKANIA POLSKI potrzeba aktywizacji zupełnie nowych ludzi działających na zupełnie nowych zasadach organizacyjnych.

Ale już dziś (na podstawie doświadczeń ostatnich lat) można sobie wyraźnie powiedzieć jakich ludzi należy się wystrzegać. Nie wolno obdarzać zaufaniem tych, którzy:

-         zgadzają się na usuwanie krzyży z miejsc kultu na żądanie antychrystów,

-         głoszą, iż miłosierdzie Boskie rozciąga się aż na złoczyńców,

-         nie widzą nic zdrożnego w wyborze „mniejszego zła”,

-         świętują „dni judaizmu” w Kościele Katolickim,

-         dzielą się opłatkiem ze złoczyńcami na różnych „imprezach opłatkowych”,

-         rozgrzeszają samych siebie głosząc, że „wszyscy jesteśmy grzesznikami”,

-         cytują znaną sentencję: ”zło dobrem zwyciężaj połykając koniec zdania ale mu nie ulegaj”

Jak widać z powyższego sporo jest kryteriów dzięki którym można odróżnić Polaka – Katolika od zdrajcy, oszusta czy faryzeusza. Ale nie w tym zasadniczy problem dzisiejszych czasów. Problem podstawowy to: jak znaleźć i uaktywnić ludzi godnych zaufania?

Należy tu pamiętać, iż tacy ludzie (świadomi fałszywej sytuacji) do tej pory albo w nic się nie angażowali albo działali w jakiejś sferze charytatywnej lub swoich zainteresowań. Jak wyciągnąć tych ludzi godnych zaufania i poparcia z domowych pieleszy lub z kręgów mało znaczących działań i skłonić ich do aktywnego działania „pro publiko bono”?

Z moich obserwacji i analiz wynika, iż tacy ludzie się ujawnią tylko wtedy gdy powstanie ogólnopolski ruch społeczny obejmujący wszystkie stany i pokolenia i przestrzegający zasady: jeden dla wszystkich – wszyscy dla jednego! Takiej zasady wymaga dziś terror ekonomiczny jakiemu został poddany Naród Polski.

Ale ten ruch społeczny nie może być żadną partią chociaż od samego początku musi mieć jasno określone cele i zasady organizacyjne. W moim przekonaniu niepodważalnym celem jest REPOLONIZACJA! A zasady organizacyjne? Takie jak dla Ligi Aktywnych Patriotów.

Wielokrotnie usiłowałem wywołać dyskusję na te tematy. No cóż! Widocznie „chciałaby dusza do raju ale grzechy nie puszczają”. Więc tym wszystkim grzesznikom przypominam biblijne: odwróć się od zła i czyń dobro!

 

Jerzy Tatol                                                                                                listopad 03

http://sowa.beeplog.de/17379_234717.htm

To: SOWA
Sent: Sunday, December 10, 2006 8:56 PM
Subject: Re: czy ma Pan jakas fotografie, ktora mozna by zaloczyc do wypowiedzi?  
Co prawda nie jestem fotogeniczny ale jesli Pan uzna za stosowne umiescic moja podobiznę to nie ma nic przeciwko temu.
Przy okazji przesylam Panu moj stary tekst, ktorym moze warto zainicjowac dyskusje pod tytulem jak w zalaczniku.
Pozdrawiam,
Jerzy Tatol
SOWA napisał(a):

http://usopal.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?292997 
poniedziałek, 11 grudnia 2006, reakcja

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2006/12/12 00:12:29
Jozef Bizon: A niby dlaczego nie partia???

Zanim się zacznie proponować formy organizacyjne, to warto wpierw zapoznać się z istniejącym i obowiązującym stanem prawnym co do finansowania partii politycznych.
Niektórzy proponują w istocie skanalizowanie narastającego ruchu katolicko narodowego - grając na awersji w stosunku do istniejących obecnie partii politycznych.
Jest rzeczą oczywistą, że propozycja zmierzająca do innej formy organizacyjnej niż partia skończy się na tym, że nie będzie środków na utrzymanie i rozwój struktur terenowych Polaków. Za to inni (zorganizowani) w partie (przecież nie znikną oni wszyscy po wyborach) będą nadal dostawać subwencje na utrzymanie swych struktur.
W takim przypadku powstaje pytanie w czyim faktycznie interesie występują ci, którzy obecnie proponują formę organizacyjną Polaków inną niż partia i co im to przeszkadza, aby polski podatnik część odprowadzanego swojego podatku nie przeznaczył na autentycznie polską partię? To pytanie kierują m. in. do Pana Jerzego Total.

Niżej przytaczam mój artykuł sprzed ponad roku - pisany na inną okazję (Dom Ojczysty, to już przeszłość) - ale cały czas aktualny co do istoty omawianego problemu.

Pozdrawiam
Józef Bizoń

----- Original Message -----
From: Józef_Bizoń_Boguchwała
To: sowa-frankfurt@googlegroups.com
Sent: Monday, December 11, 2006 6:06 PM
Subject: sowa magazyn europejski A niby dlaczego nie partia???

tinyurl.com/yaomal
-
2006/12/12 00:59:18
Nie jestem wierzącą osoba, aczkolwiek widzę, ze w KK nie dzieje sie dobrze,a to za sprawą coraz szerzej postępującej fali modernizmu. Komuś bardzo zależy aby wsytkie religie zrównać w jedną, a działania w tym kierunku juz zostały poczynione chociażby wspomniane przez Pana dni Judaizmu obchodzone w Kościele, nalezy również pamietać, ze zwyczaj przyjmowania komunii na stojąco i (juz bez jakiegokolwiek szacunku) na reke (a moze do kieszeni?) sa wyjete prosto z kosciola protestanckiego. Moim znajomi chodza na msze wylacznie do Bractwa sw. Piusa na tradycyjne msze po łacinie. Ogromne zmiany w kierunku zle pojetego ekumenizmu poczynil tak uwieliany przez wszytkich JP2, a BenedyktXVI nie jest wcale lepszy (nie przezegnal sie w meczecie,aby nie obrazic muslimow - tym samym obrazajac swojego boga, modlac sie do iego bez szacunku).
Nie czuje potrzeby wiary, nie chodze do kosciola, pod tym wzgledem jestem raczej racjonalistka, ale drazni mnie dzisiejsze dostosowanie wiary do potrzeb ludzi, ja myslalam, ze to czlowiek ma z czegos zrezygnowac aby wiara byla czysta i na czyms polegala.. Coz nie wymagam nawet od siebie,a by w jakim kolwiek odsetku rozumiec dzisiejszy zepsuty swiat.
Pozdrawiam serdecznie,
Taka jedna Nacjonalistka :]
-
2006/12/12 23:21:14
Jerzy Tatol
Skoro Pan Józef kieruje do mnie to pytanie to postaram sie zwięźle odpowiedzieć aby nie było niejasności.
Z tego podstawowego powodu, że; KAŻDY SYSTEM PARTYJNY JEST KRYMINOGENNY A KAZDA PARTIA POLITYCZNA, KTÓRA DORWIE SIĘ DO WŁADZY PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ PRZEJAWIA SKŁONNOŚCI PRZESTĘPCZE!
Dla udowodnienia tego aksjomatu możnaby przedstawić nieskończoną ilość dowodów z różnych krajów świata natomiast dla zaprzeczenia trzeba wyprowadzać dowody na zasadzie: "wicie towarzysze, rozumicie sa trudności obiektywne".
Czy istnieją systemy niepartyjne? Mozna by w tym kontekście rozpatrywać system szwajcarski ale lepiej przyjrzec się polskiemu systemowi z lat 1934-39, który powstał po okielznaniu "sejmokracji", wyeliminowaniu na kilka lat z życia publicznego zaledwie kilkuset propagatorów destrukcyjnej "demokracji" i powołaniu BBWR. Jakie to dało wyniki społeczne, ekonomiczne i jak pchnęło Polskę na drogę szybkiego rozwoju. Przecież to własnie ten polski "cud gospodarczy" tak przeraził naszych "sąsiadów" az zdecydowali się na rozpętanie II-ej wojny światowej!
Ale wtedy Polska miała nieprzebrane zasoby patriotyczne inteligencji zdolnej do najwyższych poświęceń. A dziś polską inteligencję albo zterroryzowano ekonomicznie albo wygoniono z Kraju posylając za nimi agentow z zadaniem siania fermentu i wybijania z głowy wszelkich patriotycznych odruchów.
Dzis potrzebna jest "praca od podstaw". A więc oddolne organizowanie "pospolitego ruszenia" i to nie tylko w Kraju ale i w środowiskach polonijnych. I to nie na zasadzie: zorganizujmy się a potem będziemy dyskutować Trzeba od samego początku miec jasno określone cele i zasady dzialania. O co tu chodzi wiedzą dobrze ci co znają Zasady i Intencje LIGI AKTYWNYCH PATRIOTÓW!
Jak bezsensowne jest organizowanie sie na zasadach partyjnych w obecnym systemie prawnym wiedzą dobrze ci co usiłowali coś sensownego zdziałać w trakcie organizowania Ruchu Patriotycznego czy Domu Ojczystego w trakcie ostatniej kampanii wyborczej. Nic z tego nie wyszło! Co najmniej 60% Polaków nie da się już nabrać na żadne partyjne chwyty.
Pozdrawiam wszystkich czujących i myślących po polsku,
Jerzy Tatol
groups-beta.google.com/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/a2d85028ce036b68?hl=pl
-
2006/12/12 23:58:57
Janusz Górzyński

Panie Jerzy

Nawet obrońca swej ojczyzny i cywilizacji śp. gen. Augusto Pinochet potrzebował politycznego i intelektualnego oparcia w politycznych strukturach. Dały mu je Partia Narodowa i frankistowska Ojczyzna i Wolność.
Moralnie i intelektualnie wsparły również chilijską armię katolickie uniwersytety.
Przywrócono państwu ład i pozbyto się czerwonych band, ale było z czego korzystać, miał kto pracować na rzecz sukcesu kraju.
Środowiska polityczne w Polsce ukształtowane w partię muszą być i działać. Bez kadrówki nie ma żadnej organizacji, „kadry decydują o wszystkim”.
Ludzie to najważniejszy element zarządzania strategicznego. Nie ma Kościoła bez ludzi, firmy, partii, etc.
Twierdzenie, że jest mało ludzi chętnych do działalności politycznej, to kapitulanctwo.
Ludzie czują się oszukani, zdradzeni i wykorzystani, ale nie przez wszystkie partie, tylko przez oszustów z koncesjonowanych przez układ organizacji.
Dlatego pytaniem fundamentalnym jest dlaczego nie omijają oszustów i ich nie eliminują? Dlaczego nie organizują swoich struktur?
Panie Jerzy, na koniec zwrócę się do Pana przytaczając poglądy Piłsudskiego i Dmowskiego. Pierwszy powiedział, że „przegrać bitwę, a nie ulec to zwycięstwo”, a drugi powiedział, że „narody świętują swe zwycięstwa, a Polacy porażki”. Na sukces się po prostu pracuje.
Dlatego warto też wziąć przykład z ojca Rydzyka, który mówi, że „jak nie idzie w lewo, ani w prawo, to trzeba popatrzeć w górę i zwrócić się do Pana Boga”.

Zatem z wiarą Panie Jerzy! "Rozwińmy niebieskie sztandary"

„Moc w słabości się doskonali”.

Pozdrawiam

Janusz Górzyński
konserwa.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?293001

groups.google.de/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/a2d85028ce036b68/41ef39e94434b069#41ef39e94434b069
www.flickr.com
stefan_kosiewski pod ochroną prawa - unter dem Denkmalschutz * 41- 250 Czeladź, Polen photoset stefan_kosiewski pod ochroną prawa - unter dem Denkmalschutz * 41- 250 Czeladź, Polen photoset
statystyka Sowa Magazyn Europejski

Utwórz swoją wizytówkę